“Co ja, biedny, grzeszny, rozwiedziony żuczek, w tym świecie wartości wyższych z moją niewyparzoną gębą i kompletnym brakiem wyczucia, i z tą swoją nieważnością i marginesowością robię?”
“Trzeba to będzie podsumować, skończyć w te dni, kiedy nikogo nie będzie tu prócz słomianego człowieka. Trzeba będzie skoczyć w przepaść, a potem wznieść się z dna przepaści w słońce i spłonąć. Stara czarna słoma wyda dym. A z dymu będzie deszcz. Gdy wrócą, bo wrócą być może, znajdą ślady po deszczu głębokie. ”
“Jest. Istnieje. Nie znika. Nie mieni się, jak hologram, jak zepsuty projektor 3D. Nie ucieka. Stoi. Stoi, sto razy bardziej wyraźna od całego tła, wręcz jak wydrapana na nim złotym gwoździem.”